Niemieckie wyszkolenie przeciwpancerne w 1942r.

215547_216778058347735_6670829_n

Niemieckie wyszkolenie przeciwpancerne

Artyleria i Sprzęt Przeciwpancerny w Niemieckiej Dywizji Pancernej”
Periodical Notes on the German Army no. 39 – The Artillery In the Armoured Division with notes on the tactical Handing of anti-tank guns. 22 kwiecień 1942

Opracował: Steiner

Poniżej są podane wyciągi z notatek, jakie niemiecki artylerzysta ppanc. sporządził podczas swego wyszkolenia. Notatki te świadczą z jaką powagą Niemcy traktują sprawę wyszkolenia ppanc. (From a Middle East P.W.)

Kurs trwał 6-10 tygodni. Przez dwa tygodnie, z rana uczyliśmy się podstawowych zasad nastawiania działa i celowania, przy tym dużo ćwiczyliśmy w celowaniu do „tarczy wężowej” o wysokości 3 m, którą umieszczano w odległości 10 m. Działo musi być ustawione w pozycji do strzału i poprawnie wycelowane w ciągu 60 sekund. „Tarcza wężowa” może być poruszana tak w kierunku poziomym, jak i pionowym.

Popołudnia spędzaliśmy na nauce przetaczania dział. Działo 37mm. Każde miało dowódcę. Po każdych 20 minutach była 10 minutowa przerwa. Cały dystans, który należało przebyć, wynosił ok. 9 km. Ostatni etap –ok. 4 km. –wznosił się w górę na jakieś 100m i obejmował kilka wyrw. Trasa biegła w terenie poza drogami i musiała być przebyta w ciągu jednej godziny. Po osiągnięciu lasku na szczycie, znowu była przerwa 10 minut. Następnie przeprowadzono dla obsługi dział 30 minut szkolenia w ocenianiu odległości do celów nieruchomych, jak zabudowania, drzewa itp. Odległość sprawdzał i poprawiał dowódca za pomocą dalmierza.

Następnie ćwiczono celowanie i strzelanie pociskami ćwiczebnymi do celów ruchomych, które stanowiły wozy, maskowane jak czołgi. Wozy te poruszały się na specjalnych drogach w odległości 400-1200 metrów, z taką szybkością, jak czołgi i w polu widzenia ok. 300 m. Podczas ćwiczenia stosowano przetaczanie dział na odległość ok. 100 m. Drogę powrotną, przeważnie z góry, trzeba było przebyć w ciągu 70 minut. Ostatnie 10 minut przed przybyciem do koszar obsługa musiała maszerować z linami na plecach, wesoło śpiewając. Całe ćwiczenie było przeprowadzone w pełnym ekwipunku polowym –hełm, karabin, maska p. gazowa, chlebak, manierka i ładownice, napełnione starym żelaziwem.

Jeden kwadrans był przeznaczony na przebranie się w ubiór sportowy, poczem następowało 30 minutowe czyszczenie dział, połączone z teoretyczną nauką o częściach składowych działa.

Trzeci, czwarty i piąty tydzień spędzano głównie na wyszkoleniu teoretycznym i na strzelaniach przy użyciu specjalnej wkładki do lufy, umożliwiającej strzelanie zwykłą amunicją karabinową na odległość 10 m. Wielkość figury na tarczy wynosiła 4 cm kwadratowe. Na tarczy były 4 kwadraty, każdy z 5 figurami, do których strzelano kolejno i w porządku, nakazanym przez dowódcę działa. Czas przeznaczony na wycelowanie, załadowanie i oddanie strzału wynosił 35 sekund, wymagany rezultat – 4 trafienia, 1 bliskie chybienie.
Prócz tego były stałe ćwiczenia fizyczne i codzienna praktyka przy działach ze zwrotami w tył, zatrzymywaniem, doprowadzaniem działa na stanowiska itd.

Pozostała część kursu obejmowała dalsze ćwiczenia przy działach – nastawianie, celowanie i ładowanie drewnianymi pociskami. Wszystkie te ćwiczenia miały wyrobić u żołnierzy szybkość. Pierwsze działo nadawało tempo, pozostałe zaś trzy musiały za nim nadążyć.

Pod koniec kursu było nieco strzelania polowego. Każdy kanonier miał przyznane 5 strzałów na strzelanie podchwytowe, tzw. Snap Shooting.

Od czasu do czasu odbywały się również ćwiczenia z łodziami gumowymi, w których należało przeprawić działa ppanc. przez rzekę. Przy końcu czasu wyszkoleniowego odbywały się trzydniowe manewry.

Kompania wyszkoleniowa miała 16 dział ppanc 37 mm.

_____________________________________________________________________________________________________________________________
Przedruk staraniem Komisji Wyszkoleniowej –Wydawnictwa Armji Polskiej Na Wschodzie. Jerozolima, grudzień, 1942. Zachowano pisownię oryginalną.