7,5 cm PaK 40

181-_DSC2950

7,5 cm PaK 40 (Panzerabwehrkanone 40)

Prace projektowe nad nową armatą przeciwpancerną kalibru 7,5 cm miały swój początek jeszcze w roku 1939 (dotychczas używano armat przeciwpancernych typu PAK 35/36 oraz kończono finalne prace nad nową, PAK 38). Do prac zostały zaangażowane zespoły projektowe z zakładów Kruppa i Rheinmatall. Pod koniec tego samego roku miały już wstępnie opracowaną specyfikację i podstawowe założenie konstrukcyjne. Jako oś projektu przyjęto działo PAK 38, przy czym już na etapie prac projektowych okazało się, że można skorzystać tylko z części rozwiązań wykorzystanych we wcześniejszej konstrukcji (m.in. zamocowanie wałka skrętnego, hamulec wylotowy, podwójny pancerz tarczy osłonowej, łoże oparte na dwóch rurach, z tą różnicą, że były one stalowe zamiast jako poprzednio z aluminium).

Cały projekt, z uwagi na zakończenie walk w Francji (które dały do myślenia w odniesieniu do skuteczności niemieckiej broni przeciwpancernej) nie toczył się z należytą szybkością i nie był wykonany z dokładnością charakterystyczną dla ówczesnych niemieckich konstrukcji. Mimo to pod koniec 1940 roku prace zespołu konstrukcyjnego teoretycznie uległy zakończeniu i można było zgodnie ze specyfikacją ogłosić finalizację prac projektowych nad armatą przeciwpancerną, kalibru 7,5 cm (oficjalnie wprowadzoną na wyposażenie armii w tym samym roku). Pomimo tego, na fizyczne wprowadzenia działa do jednostek trzeba było jeszcze czekać wiele miesięcy, okazało się bowiem, że projekt wymagał szeregu poprawek i modyfikacji.

Działo posiadało klasyczną konstrukcję z łożem dwu-ogonowym, resorowanie piórowe. Po rozłożeniu lemieszy resory wyłączały się automatycznie. Lufa jednoczęściowa, zakończona podwójnym hamulcem wylotowym. PAK 40 wystrzeliwał pociski o masie od 4,1 (podkalibrowy z rdzeniem wolframowym) poprzez 5,74 (burzący) do 6,8 kg (przeciwpancerny). Szeroka gama pocisków czyniła z PAK 40 także użyteczne działo polowe i używający go żołnierze, bardzo wysoko oceniali możliwości prowadzenie ognia z tego działa. Przebijalność pancerza (0° pochylenia z 500 m) przy użyciu pocisku podkalibrowego wynosiła 154 mm, a na dystansie 2000 m wciąż pozwalała na przebicie nawet pancerza o grubości 100mm. Parametry balistyczne były tym samym bardzo dobre i znacząco przewyższały konstrukcje alianckie.  Warto jednocześnie dodać, że nowe działo przeciwpancerne robiło o wiele większe wrażenie niż poprzednie typy armat przeciwpancernych. Sam wygląd: niska sylwetka, długa lufa, opancerzona osłona osi kół, wzmocniona osłona i solidnie wyglądający hamulec wylotowy powodowały, że PAK40 szybko stał się postrachem alianckich załóg czołgowych. Lufę można było obracać w pionie w zakresie od -5 do +22 stopni (nieco mniej niż w PAK-u 38), a w poziomie można było obracać lufą w zakresie 65 stopni od lewej do prawej strony.

Tymczasem pierwsze walki na nowo powstałym po ataku na ZSRR, froncie wschodnim, oraz możliwość starcia z nowymi typami radzieckich czołgów (typu KW i T34) ukazały małą skuteczność wciąż stosowanych armatek kalibru 3,7 cm (PAK 35/36). Stosowane już nowsze i znacznie skuteczniejsze, PAK 38 wciąż były w niewystarczającej ilości. Mając jednak na uwadze fakt zastosowania działa przeciwpancernego o większej skuteczności i zasięgu, postanowiono zintensyfikować prace nad jak najszybszym wprowadzeniem armaty kalibru 7,5 cm do działań na froncie. Pierwsze z nich zaczęły trafiać do jednostek liniowych na wiosnę 1942 roku, pokazując już podczas początkowych starć z radzieckimi czołgami, swoją wyjątkową skuteczność. Ich ilość zwiększała się systematycznie i w połowie 1943 stanowiły już większość w oddziałach ciągnionej artylerii przeciwpancernej.

Produkcja PAK 40 ruszyła pełną mocą w lutym 1942 roku. Średnia produkcja miesięczna wyniosła w 1942 roku 175 armat. W 1943 – średnio 750 miesięcznie, a w 1944 – średnio 975. W samym październiku 1944 roku wykonano 1050 dział tego typu (pomimo ciągłych ataków bombowych aliantów). W styczniu 1945 roku wyprodukowano ok. 1000 dział, a w lutym 335. 81 procent styczniowej produkcji dotarło na front. Dla porównania, w lutym tylko 67 procent.

Prezentowane na zdjęciach działo, należy do kolekcji „ARES” braci Stanisława i Macieja Kęszyckich (Muzeum Broni Pancernej Braci Kęszyckich z Warszawy). Zostało wyremontowane w Panzer Projekt Grzegorz Klimczak z Bielska-Białej przy pomocy Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej AA7. Dzięki uprzejmości właścicieli mamy możliwość cyklicznego prezentowania tego działa na szeregu imprez oraz wykorzystywania go podczas ćwiczeń i manewrów. Do celów rekonstrukcyjnych szkolimy obsługę, która stosując ówczesne regulaminy, poznaje specyfikę obsługi działa i prezentuje zdobyte umiejętności podczas rekonstrukcji i wystaw.