UMUNDUROWANIE WEHRMACHTU W AFRYCE 1941 r.

609-_DSC3434 - KopiaUmundurowanie Wehrmachtu w Afryce 1941 r.

Część 1
Opracował: Nomyss

Wedle powszechnej opinii pierwszą jednostką niemiecką w Afryce podczas drugiej wojny światowej był Niemiecki Korpus Afrykański (Deutsches Afrika Korps – DAK). Nie jest to prawdą gdyż już 1 lipca 1940 w Etiopii – ówcześnie opanowanej przez faszystowskie Włochy – powstała Niemiecka Kompania Zmotoryzowana (Compagnia Autocarrata Tedesca)[1]. W jej skład wchodzili ochotnicy zgłaszający się spośród uchodźców z terenów Kenii i Tanganiki (do 1918 r. były to niemieckie kolonie). Umundurowanie ich stanowiły sorty włoskie, a jedynymi wyznacznikami narodowości było „białe kółko z czarną swastyką i czerwoną obwódką”[2] noszone na czapkach, furażerkach oraz patkach na mundurze. Oddział ten walczył wraz z jednostkami włoskimi przeciwko Brytyjczykom na granicy z Sudanem[3].

Pomysł wysłania do Afryki jednostki znacznie większej powstał w planach niemieckiego dowództwa (OKW) około 10 czerwca 1940 r., kiedy Włochy przystąpiły jako sojusznik Niemiec do Drugiej Wojny Światowej[4]. Ewentualne opanowanie głównego celu – Egiptu zamykałoby szybką[5] drogę przez Kanał Sueski, stwarzałoby również szansę zajęcia arabskich pól naftowych o wielkim znaczeniu strategiczno–ekonomicznym[6]. W celu oceny sytuacji na miejscu ewentualnych walk wysłano do Libii gen. maj. Rittera von Thome dowódcę 3 Dywizji Pancernej, którą zamierzano przerzucić na czarny ląd[7]. Jednak, 13 września 1940 r., nie czekając na przybycie niemieckich jednostek, Włosi ze swych afrykańskich kolonii rozpoczęli ofensywę na siły brytyjskie. Początkowe sukcesy zostały zaprzepaszczone przez wysyłanie coraz to nowych sił na nowo utworzony, priorytetowy, front w Grecji. Osłabione wojska włoskie zostały zaatakowane 9 grudnia 1940 r. przez oddziały gen. Archibalda Wavella w ramach operacji „Compass”. Zdecydowanie słabsze liczebnie siły brytyjskie w serii bitew rozbiły włoskie dywizje i zmusiły ocalałych do ucieczki w głąb Libii. W odpowiedzi rozkazem „Mittelmeer” (Morze Śródziemne) przerzucono do baz na Sycylii niemiecki X. Korpus Lotniczy[8], zaś ostatecznie po licznych niemiecko–włoskich uzgodnieniach i analizie kolejnych raportów – tym razem sporządzonych przez wysłanego do Afryki gen. maj. Hansa Freinherra von Funcka dowódcę 3 DPanc[9] – 6 lutego 1941 r. Wilhelm Keitel wydał rozkaz operacji „Sonnenblume” (Słonecznik) – interwencji Wehrmachtu w Afryce. Dowódcą tych sił został mianowany gen. por. Erwin Rommel, który przybył do Afryki 12 lutego zaś pierwszymi jednostkami wyładowanymi w porcie w Trypolisie były Szpital Polowy nr 4/572, Jednostki Zaopatrzenia w Wodę[10] nr. 800 i 804 oraz ruchomy warsztat polowy[11]. Pierwsze walki DAK stoczył 24 lutego 1941 r.[12]

Przed interwencją w Afryce wojska niemieckie prowadziły działania bojowe w krajach europejskich o klimacie umiarkowanym. OKH pod koniec 1940 r. zleciło Instytutowi tropikalnemu w Hamburgu opracowanie założeń, jakie powinno spełniać umundurowanie tropikalne[13]. Powstałe w wyniku tych prac umundurowanie jak i wyposażenie przyjęte zostało (po wstępnej krytycznej i praktycznej ocenie) na obszarze o gorącym klimacie – Afryka, region Morza Śródziemnego, południe ZSRR. Należy zaznaczyć, iż projekty umundurowania i wyposażenia tropikalnego opracowane przez ów Instytut były nowatorskie z powodu braku doświadczenia w prowadzeniu działań w tak skrajnym klimacie od 22 lat, kiedy to skapitulowały ostatnie – niepokonane – oddziały niemieckie walczące w obronie kolonii w Afryce[14]. Nic zatem dziwnego, iż niektóre opracowane projekty okazały się chybione.

Do takich pomysłów kwalifikował się z pewnością „Niezbędny tropikalny element garderoby”, czyli osławiony hełm korkowy. Pokryty pokrowcem z oliwkowej tkaniny lub tkaniną wełnianą w identycznej barwie[15], z cienką czerwoną podszewką, z paskiem i obszyciem ronda z szarej a później szarozielonej skóry[16]. Szybko stał się on jednym z najbardziej niepopularnych nakryć głowy. W celu odróżnienia go od innych wersji noszonych przez Brytyjczyków, Holendrów i Południowoafrykańczyków (oraz niektórych żołnierzy i oficerów DAK) doczepiano do niego parę metalowych tarczek[17] z barwami narodowymi po prawej stronie i orłem Wehrmachtu po przeciwnej.

Jednym z lepszych projektów instytutu w Hamburgu była czapka polowa z dużym daszkiem (Feldmütze mitt großen Schirm). Szybko stała się tak popularna wśród żołnierzy i kadry DAK, iż została jednym z najbardziej charakterystycznych symboli tej jednostki. Wzorowana na sprawdzonej czapce dla oddziałów górskich różniła się od niej charakterystycznym długim daszkiem – chroniącym przed palącym afrykańskim słońcem – wykonaniem z drelichowego materiału, co powodowało, iż była lekka, wytrzymała oraz „plastyczna”. Ponadto specjalnie opracowany skład tkaniny, a w szczególności proces jej barwienia, sprawiał, iż pomimo tego, że początkowo czapka – oraz produkowane z tego samego materiału kurtki, szorty i spodnie – miała kolor ciemnooliwkowy. Po pewnym czasie[18] w wyniku częstego prania i oddziaływania słońca stawała się wypłowiała przyjmując kamuflujący kolor piaskowy.

Kurtka w kroju wykonana była w sposób niemal identyczny jak mundur przeznaczony dla oddziałów w Europie. Jedynymi różnicami były kolor, materiał (bawełna) i brak podszewki. Zezwolono również na – będące w innym przypadku rażącym naruszeniem dyscypliny – wykładanie kołnierza. Pod kurtką noszono początkowo koszulę bawełnianą i krawat w takim samym jak kurtka kolorze.
Z pomysłu tego, ze względu na jego niepraktyczność, szybko zrezygnowano. Warto zauważyć, iż kurtka tropikalna ulegała tym samym zmianom w projektowaniu, co standardowe mundury europejskie – przykładem mogą być zrezygnowanie z zakładek i wcięcia na kieszeniach. Również płaszcze wykonywane specjalnie dla żołnierzy na czarnym lądzie były jedynie modyfikacjami ich europejskich odpowiedników. Różniły się jedynie kolorem (khaki). Identycznie wyglądała sytuacja z płaszczami dla motocyklistów. Je również od europejskiego wzoru różnił jedynie kolor – oliwkowy. Umundurowanie i wyposażenie[19] europejskie było zresztą używane w Afryce – szczególnie podczas walk w 1943 r. w Tunezji.

Należy zwrócić uwagę na jeden z aspektów tyczący się ogólnych zasad umundurowania panujących w Afryce. Niemalże standardową praktyką były tam odstępstwa od ściśle przestrzeganych na innych teatrach działań wojennych surowych oraz szczegółowych przepisów i regulaminów. Powszechnie zamiast kurtek mundurowych używano koszul w rozmaitych kolorach, chociaż najchętniej wybierano barwę khaki. W celu rozróżnienia stopnia doczepiano do nich naramienniki. Wielu żołnierzy oraz oficerów używało mundurów włoskich – tzw. Saharyjek – bluz z rozmaitych materiałów i w równie dowolnym kolorze zapinanych na cztery guziki[20] oraz – co musiało się wydawać szokujące dla bardziej tradycyjnych oficerów – całych sortów zdobycznych mundurów brytyjskich, południowoafrykańskich etc. Ciekawostką wydaje się fakt, iż żołnierze wojsk pancernych w pierwszych miesiącach służby w Afryce umundurowani byli w swe tradycyjne czarne uniformy.
Po jakimś czasie zezwolono[21] na używanie „mniej rzucających się w oczy” mundurów tropikalnych, do których na kołnierzach dopinali swą tradycyjną odznakę – wykonaną z metalu trupią czaszkę. Spodnie wykonane z identycznego materiału jak reszta umundurowania. Ponadto używano tropikalnej wersji bryczesów oraz szortów[22], które sięgały powyżej kolan i posiadały cztery kieszenie – dwie po bokach, jedną z tyłu zapinaną na guzik oraz zamieszczoną z przodu kieszonkę na zegarek.

Obuwie stanowiły wysokie tropikalne buty sięgające niemalże do kolan. Produkowano je z brązowej skóry oraz z płóciennej oliwkowej tkaniny (cholewa). Chociaż zapewniały one dobrą ochronę, to długotrwały proces ich wiązania uczynił je niezbyt popularnymi[23]. Miały również swą krótszą wersję w formie trzewika wykonanego z identycznych materiałów. Oba rodzaje obuwia posiadały kauczukową podeszwę nabijaną w niektórych egzemplarzach 48 – 50 gwoździami oraz podkówkę na obcasie[24]. Ponadto jako obuwie noszono standardowe saperki oraz różnorodne buty włoskie i zdobyczne, jak i dodatki do butów krótkich – sztylpy.


[1]     B. Wrona, Umundurowanie niemieckich wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 50
[2]     B. Wrona, Umundurowanie niemieckich wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 51
[3]     B. Wrona, Umundurowanie niemieckich wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 50
[4]     J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 3
[5]     W porównaniu z rejsem wokół Afryki.
[6]     Warto również zauważyć, iż już po ataku Niemiec na ZSSR opracowano plan połączenia w wielkich kleszczach wojsk niemieckich idących z Afryki z tymi nacierającymi przez góry Kaukazu. Klęska DAK i 6 armii pod Stalingradem przekreśliła jednak ostatecznie te zamierzenia.
[7]     J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 3
[8]     J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 3
[9]     J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 4
[10]    Wyposażone w cysterny, które jeden z korespondentów wojennych określił mianem „oazy na kółkach”. Por. Militaria i fakty, Deutsches Afrika Korps 1941 – 43, nr. 1/ 2007, s. 37
[11]    J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 5
[12]    Ciekawostką jest fakt, iż przed wysłaniem do Afryki żołnierze jednostek wchodzących w skład DAK sprzęt i taktykę ćwiczyli na poligonie w Bornym – Sulimowie (Gross – Born), Orzyszu (Arys) oraz na piaskach Pustyni Błędowskiej.
[13]    J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 49
[14]    Afryce Wschodniej, Południowo – Zachodniej, Kamerunie i Togolandzie. Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolonie_niemieckie. Stan na 20.04.2009
[15]    J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 50
[16]    B. Wrona, Umundurowanie niemieckich wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 53
[17]    Metalowych blaszek identycznych z wyglądu jak kalkomanie na stalowych hełmach.
[18]    Zależnym od różnorodnych czynników np. ilości wykonywanego prania, tego, w czym się ono odbywało (słona / słodka woda, benzyna), pory roku, nasłonecznienia etc.
[19]    Dla jednostek walczących w Afryce oprócz mundurów zaprojektowano również odmienne od europejskiego wyposażenie. Zastąpiono w nim wszędzie, gdzie tylko było to możliwe (pasy, paski, troki, szelki bojowe etc.) skórę bawełnianą partą w kolorze oliwkowym lub piaskowym. Po wyparciu wojsk Osi z Afryki kontynuowano produkcję tych parcianych elementów ze względów oszczędnościowych.
[20]    B. Wrona, Umundurowanie niemieckich wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 52
[21]    Jedynie sankcjonując dotychczasowe łamanie przepisów.
[22]    Jako ciekawostkę można przytoczyć rozkaz służby medycznej 164. DPiechoty który zezwalał na noszenie szortów w godzinach 8:00 – 17:00 i tylko jako uzupełnienie długich skarpet czy też butów tropikalnych. Za: J. Ledwoch, Afrikakorps, Warszawa 1993, s. 49.
[23]    W. Krawczyk, German
 Army Uniforms of WWII in Color Photographs, s. 64.
[24]    B. Wrona, Umundurowanie niemieckich 
wojsk. Siły lądowe, Warszawa 2008, s. 53.