Łabiszyńskie Spotkania z Historią

Łabiszyńskie Spotkania z Historią już za niespełna tydzień. Piątkowa inscenizacja (Nijmegen, godzina 20.00), otwierająca całą imprezę, będzie jednocześnie zwieńczeniem długiego (blisko rocznego) i bardzo złożonego procesu przygotowawczego, bowiem III edycja „spotkań” będzie pod wieloma względami wyjątkowa. Tą wyjątkowość będą podkreślały nie tylko trzy „pełnowartościowe” inscenizacje (Nijmegen, Oosterbeek, Driel) i zaangażowane do nich siły i środki (SRH/GRH, pojazdy, pirotechnika, samoloty itd.), ale też cały blok innych wydarzeń, które złożą się na jeszcze większą niż w latach minionych „dawkę historii”. Mamy jednocześnie nadzieję, że wszystko to, co wspólnie z miastem, współorganizatorami, partnerami i zaproszonymi gośćmi przygotowaliśmy, dostarczy widzom wielu pozytywnych wrażeń, a same „spotkania” będą się kojarzyły nie tylko z rekonstrukcją historyczną na jak najwyższym poziomie, ale też z niepowtarzalną, przesyconą historią atmosferą i miłymi doświadczeniami towarzyskimi.

Niewątpliwie nowością całego tegorocznego przedsięwzięcia będzie ścieżka edukacyjna moderowana przez zespół przewodników z Muzeum II Wojny Światowej (z Gdańska), a także Gra Miejska („Zostań żołnierzem podziemia”), której tegoroczna, znacznie bardziej rozbudowana odsłona, będzie ściśle związana z pokazami w ramach bloku „Łabiszyn w czasie wojny i okupacji 1939-45”. Tradycyjnie już, duży nacisk będzie położony na scenografię, która razem z prezentowanymi wydarzeniami, ma dopełnić cały adresowany do widzów i uczestników imprezy przekaz. Naszym dążeniem jest to, aby był on (przekaz) jak najbardziej epokowy, a do tego pod niemal każdym względem kompletny.

Inaczej, tzn. bardziej „frontowo” będzie też wyglądało samo miasto, bowiem o ile w latach minionych jego stylizacja była ograniczona do wybranych fragmentów rynku czy rejonu miejscowego młyna, o tyle tegoroczna odsłona „wojennej charakteryzacji” będzie znacznie większa. „Holenderska” stylizacja będzie się odnosiła do niemal całego rynku i dwóch znajdujących się przy nim kwartałów budynków. Również sam młyn i teren bezpośrednio do niego przyległy będzie można zobaczyć w nowej odsłonie, bowiem dodane nowe „elementy inżynieryjne” uzupełnią nie tylko tło piątkowej inscenizacji, ale będą też stanowiły niemal filmowe oparcie sobotnich, statycznych prezentacji.

Nowym elementem będzie także defilada i oficjalna prezentacja (piesza i z pojazdami) zaproszonych SRH/GRH, która w akompaniamencie muzyki serwowanej przez maszerującą z wojskiem orkiestry, będzie zwieńczeniem I części „spotkań” a.d. 2014. Pokaz mody i umundurowania czasów wojny planowany na sobotnie popołudnie (amfiteatr na wyspie) dostarczy widzom równie niezapomnianych wrażeń. Mając na uwadze fakt, iż zespół nad nim pracujący zmodyfikował formułę oraz dodał nowe elementy, ten punkt programu jawi się szczególnie ciekawie i bardzo oryginalnie. Zaś dla tych, którzy chcą choćby częściowo poznać wybrane elementy szkolenia spadochronowego, swoje podwoje otworzy Polowa Szkoła Spadochronowa, dzięki której hasło „skok ze spadochronem” zyska nowe, bardziej namacalne znaczenie. A ponieważ „nie samą wojną człowiek żyje”, solidną dawkę nie mniej wybuchowych emocji zapewni sobotni, wieczorny pokaz fajerwerków i zabawa w stylu lat 40’ przeplatana (z uwagi na nieco młodsze pokolenia) także bardziej współczesnymi utworami.

Finałem, wieńczącym tegoroczne wydanie Łabiszyńskich Spotkań z Historią będzie niedzielna inscenizacja (na terenie żwirowni), podczas której widzowie oprócz sprzętu pancernego, widowiskowej pirotechniki i dziesiątek (setek) żołnierzy, będą mogli zobaczyć też całkiem nowe „elementy składowe” całego pokazu. Mamy nadzieję, że zaskoczenie w przypadku kilku z nich będzie duże, a cała inscenizacja tak jak w latach minionych, zostawi swój pozytywny ślad w pamięci. Warto przy tym dodać, iż samo przygotowanie inscenizacji jest bardzo złożonym procesem, bowiem kluczowym dążeniem jest możliwie jak najwierniejsze ukazanie wycinka historycznych działań w terenie, który nie zawsze jest zbliżony do ówczesnych realiów czy właściwości geograficznych. Z drugiej zaś strony, każda z trzech inscenizacji była planowana w taki sposób, aby zarówno w zabudowie miejskiej jak i na terenie żwirowni pokazać walki w sposób inny, niż miało te miejsce w latach minionych (czyli poprzednich edycjach „Spotkań”). Biorąc te wszystkie uwarunkowania pod uwagę można powiedzieć, że udało się stworzyć podstawy do innego przekazu (historycznego) w tym samym miejscu (miejscach), a jednocześnie wciąż mieć w rezerwie potencjał, który nie tylko w czerwcu, ale być może zaowocuje też w przyszłości (tj. w kolejnych, prawdopodobnych edycjach).

Mając powyższe na uwadze należy szczególnie podkreślić otwartość władz (z Panem burmistrzem na czele) oraz bardzo dużą przychylność mieszkańców do szeregu pomysłów i koncepcji, dzięki którym wizyta w Łabiszynie będzie miała tak historyczny i w swoim przekazie tak niepowtarzalny wymiar. Nie mniej istotne jest zaangażowanie oraz wydatna pomoc naszych partnerów, którzy swoim wsparciem podnoszą nie tylko rangę imprezy, ale też istotnie wpływają na jej kształt.

Mamy zatem nadzieję, że tegoroczne Łabiszyńskie Spotkania z Historią, które za sprawą wielu zagranicznych gości stały się już imprezą o międzynarodowym charakterze, będą nie tylko swojego rodzaju opowieścią o operacji Market Garden, będą nie tylko próbą ukazania pewnych etapów walk w iście filmowej scenografii, ale będą też niepowtarzalną wędrówką (w bardzo szerokim ujęciu) do przeszłości. Liczymy na to, że chcących wziąć w niej udział, nie zabraknie.

Serdecznie zapraszamy !!!

LSzH 2014_plakat